Niesamowite efekty Detoksu Zimowego! Inspirująca historia Ani!

Emi Fit Tips, Fit Food, Lifestory Leave a Comment

Oczyść swój organizm!

Nie wiesz jak zacząć detoks organizmu?

Dużo o tym słyszałaś, ale trochę się boisz czy dasz radę? Nie wiesz do końca jak działa detoks i czy schudniesz trwale bez efektu jojo ? Co pić, jeść na detoksie, jak długo powinien trwać no i główne pytanie: czy detoks ma sens i czy warto go robić?

Ja to rozumiem. Dlatego chcę Ci pokazać historię Ani, która mi zaufała i przeszła detoks z ebooka Detoks Zimowy. To był strzał w dziesiątkę. A efekty mówią same za siebie. A to dopiero początek 😉

Już niewiele czasu zostało do zamknięcia sprzedaży ebooka. Sprzedaż trwa tylko do 10-ego marca. Zatem nie czekaj już dłużej i dołącz do grona moich zadowolonych z efektów Dziewczyn 😉

 

A oto inspirująca historia Ani:

„Cześć nazywam się Ania 🙂 Odkąd pamiętam byłam szczupłą, aktywną dziewczyną. Pływałam, biegałam, grałam w siatkówkę, jeździłam na rowerze. Jednak moja dieta w lata młodości opierała się głównie na pączkach, drożdżówkach, batonikach i szybkich przekąskach. Nigdy nie narzekałam na figurę – dobra przemiana materii, mnóstwo ruchu dały mi przezwisko „szczypiorka”.

Po latach sytuacja trochę się zmieniła. Dorosłe życie, obowiązki domowe, studia, potem praca, nowe projekty – wszystko to dawało o sobie znać. Zajęcia sportowe zamieniłam na godziny spędzone przed komputerem , sprzątanie i treningi fitness max. 2 razy w tygodniu. Co się nie zmieniło to niestety moja dieta. Kawa na śniadanie, szybki, zamówiony lunch w pracy oraz kolacja w stylu „jestem głodna zjem to co akurat mam w lodówce”.

Ani się obejrzałam, a ciuchy musiałam wymienić  na większy  rozmiar, a lustro z pewnością nie pokazowało odbicia nastoletniej figury „szczypiorka”. Przez pewien czas tłumaczyłam sobie to jako normalną rzecz, w końcu nie miałam już nastu lat. Jednak nie czułam się dobrze w swoim ciele. Czułam się nieatraktyjna, zasłaniałam się obszernymi swetrami i czułam ciągły brak energii. Nie byłam gruba, ale czułam, że to nie jestem ja, że kilka nadprogramowych kilogramów mi ciąży.

W końcu powiedziałam stop. Na początku wstawałam 4 razy w tygodniu, 2 godziny wcześniej i zaczynałam dzień od treningu. Jednak już po 2 tygodniach odpuściłam. Wiedziałam, że w dalszym ciągu problem stanowiła moja dieta.  Zaczęłam testować diety cud. Jadłam 1000 kcal dziennie, stosowałam dietę zupową, kopenhaską i inne szybkie sposoby, o których naczytałam się w internecie. Skutkowało. Na chwilę. Mimo, że waga pokazywała mniej kilogramów moja skóra włosy wołały o pomoc. Nie wspomnę już o ciągłym zmęczeniu, rozdrażnieniu i braku koncentracji. Jednak mówiłam sobie to nic, w końcu kilogramy idą w dół. Jednak po kilku tygodniach, nadchodziło załamanie. Jadłam za dwoje, troje. Pochłaniałam masę kalorii w nagrodę, że tyle wytrzymałam. Czułam się paskudnie, a kilogramy wracały podwójnie.

Podjęłam kolejną decyzję. Zapisałam się do dietetyka. Dostałam przepiękną listę zakupów, jadłospis i wskazówki. Byłam gotowa do działania. Po pracy wracałam i kilka godzin spędzałam w kuchni przygotowując, pakując  5 posiłków na następny dzień.  Wymyśle potrawy, zakupy co drugi dzień, pogoń za modnymi produktami, o których wcześniej jedynie słyszałam, powodowały, że kładłam się spać po północy. Byłam zła. Stwierdziłam, że najzwyczajniej w świecie zdrowa dieta nie jest dla mnie. Nie mam na nią czasu. Odpuściłam

Jakiś czas temu moja znajoma poleciła mi Emilkę. Pomyślałam, kolejny dietetyk, który wciśnie mi kilometrową rozpiskę. Jednak koleżanka polecała. Mówiła idź, zobacz, sprawdź. Kilka dodatkowych poświątecznych kilogramów utwierdziło minie w decyzji umówienia się na wizytę.

Spotkanie bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Mnóstwo luźniej rozmowy, zrozumienie, fajna energia. Emilka zaproponowała mi na początek detoks zimowy. I w tym momencie pomyślałam „O nie!  Kolejna głodówka, litry koktajli….”  Jednak Emilka uprzedziła moje myśli. Opowiedziała o całej koncepcji o pełnym jadłospisie, zamiennikach, sposobach przygotowywania, o tym, że mogę spokojnie przygotowywać posiłki na kilka dni, nie spędzać kilku godzin dziennie w kuchni.

Spróbowałam. Nie żałuję. Stosowałam się do zaleceń i suplementacji. Nie chodziłam głodna, ani nie spędzałam wolnego czasu przy garach. Jadłospis był smaczny, prosty, sycący i smaczny. Przez 2 tygodnie detoksu straciłam 5 kg, dodatkowo moja cera nabrała zdrowego koloru, a energia powróciła. Minęło 2 tygodnie, nie zauważyłam efektu jojo, nie rzucam się też wygłodniała na jedzenie. Do tej pory stosuje przepisy z detoksu i wreszcie jestem zadowolona z drogi, którą idę  😉 ”

 

Zainspirowana? Nie czekaj – prosty i szybki sposób na oczyszczenie organizmu i utratę kilku kilogramów cały czas czeka na Ciebie. Więcej o detoksie przeczytasz tutaj Detoks Zimowy.

Pobierz bezpłatny fragment i informacje jak kupić ebooka Bezpłatny fragment. 

Dodaj komentarz poprzez Facebooka!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *